Zaloguj się | Zarejestruj się
 Obecny czas: 23 Sie 2019, 15:50
Użytkownicy *Szukaj Posty bez odpowiedzi Zobacz aktywne tematy

 [ 21 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)

    

Co fotografować w podróży?

Napisz nowy temat Odpowiedz   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 21 Mar 2010, 12:38 
Awatar użytkownika

Postów: 838
Offline
Ja doskonale wiem, że ilu fotografów, tyle odpowiedzi :)

Ale na pewno każdy z nas stawia sobie takie pytanie - czy fotografować rzeczy piękne, czy szare smutne zaułki? Pojedyncze zabytki czy ich całe zwyczajne otoczenie? Malowniczych i egzotycznie poprzebieranych ludzi podczas świąt i imprez czy przypadkowo "wpadniętych" w kadr mieszkańców?

Pod koniec mojego fotografowania Suwalszczyzny przyłapałam się na tym, że mam na kartach pamięci całe mnóstwo malownicznych drewnianych domków, a prawie żadnych zdjęć tych zwyczajnych domów, widocznych w każdym miejscu w Polsce, stawianych "metodą gospodarczą", tak jakby oczywiste było, że one tam są i niepotrzebne jest ich dokumentowanie. No, może znalazłabym kilka jakichś wyjątkowych koszmarków, jak ten zielony dom w Hołnach Mejera :)

To pytanie też o cel jaki postawił sobie fotografujący... Niekoniecznie, co jest prawdziwszym obrazem odwiedzanych miejsc. Tylko co bardziej zachęci obcego do udania się w taki, a nie inny zakątek? A co w nim widzi ktoś "miejscowy"?

Bo oczywiście zakładam, że fotografujący miał jakiś cel. Że to, co potem oglądamy, to jest obraz tego, co widział fotograf, a nie, co uwiecznił przypadkowo wycelowany aparat...


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 22 Mar 2010, 00:09 
Awatar użytkownika

Postów: 809
Offline
Poruszyłaś ciekawy wątek. I ja często stykam się z tym problemem. Zwłaszcza, jak wywożę zaprzyjaźnione osoby w swoje miejsca, a oni u celu podróży w ogóle się nie zachwycają, zastanawiam się, jaki obraz danego zakątka mam w głowie ja, a jaki oni, i który jest właściwy. Fakt faktem, że fotografuję głównie swoje zachwyty, a nie rzeczy, które mi się nie podobają. Nawet, jeśli jest to rozpadająca się rudera, zapyziałe podwórko, czy waląca się stodoła. W dodatku często są to także zdjęcia obrazów, które spodziewam się w danym miejscu zastać. Co to oznacza? No weźmy choćby taki Włocławek, z którego Andrzej zrobił wspaniały „szary” felieton fotograficzny. Jeśli tam pojadę będę starał się znaleźć właśnie takie klimaty. Inne być może mnie wręcz rozczarują. Jakie jest więc ten prawdziwy obraz otaczającej nas rzeczywistości?

Tak naprawdę to myślę, że on nie istnieje. A raczej istnieje w każdym z nas i dopiero suma tych wszystkich odczuć może dać pewien obiektywizm w postrzeganiu świata :-).


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 22 Mar 2010, 01:16 
Awatar użytkownika

Postów: 278
Offline
Joanna Siegel napisał(a):
o pytanie też o cel jaki postawił sobie fotografujący... Niekoniecznie, co jest prawdziwszym obrazem odwiedzanych miejsc. Tylko co bardziej zachęci obcego do udania się w taki, a nie inny zakątek? A co w nim widzi ktoś "miejscowy"?


Ja tam Panie Prezesie nie myślę, że jest jakiś :obiektywizm w postrzeganiu świata,, nie myślę też, Pani Joanno, że zachęcę obcego do udania się w jakiś zakątek. Świat dla mnie jest zawsze subiektywny i zdjęcia też oglądam subiektywnie. Fotografia jest dla mnie bezcelowa, służy tylko mojej rozrywce. A najwyższą formą rozrywki fotograficznej to jest najpierw się naplanować, nałazić, nacieszyć i na koniec usiąść z Szymonem czy Ryśkiem i nagadać. Jak nie ma Szymona czy Ryśka to przepięknym zajęciem fotograficznym jest ich poszukiwanie.


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 22 Mar 2010, 03:11 
Awatar użytkownika

Postów: 838
Offline
Szymon Narożniak napisał(a):
No weźmy choćby taki Włocławek, z którego Andrzej zrobił wspaniały „szary” felieton fotograficzny. Jeśli tam pojadę będę starał się znaleźć właśnie takie klimaty. Inne być może mnie wręcz rozczarują. Jakie jest więc ten prawdziwy obraz otaczającej nas rzeczywistości?

Tak naprawdę to myślę, że on nie istnieje. A raczej istnieje w każdym z nas i dopiero suma tych wszystkich odczuć może dać pewien obiektywizm w postrzeganiu świata :-).


Fotografia (przynajmniej taka "krajoznawcza") moim zdaniem jest najbardziej obiektywnym narzędziem utrwalania obrazu otoczenia, bo chociaż od nas zależy, w co wycelujemy ten obiektyw, to jednak nie oszukamy za bardzo tego, co tam się znajduje. Namalować albo opisać można coś nieistniejącego na tyle sugestywnie, że nikt się nawet nie zorientuje, że to bujda na resorach ;) Fotografując możemy jedynie starać skierować uwagę odbiorcy na coś konkretnego...

Ja sama jestem ciekawa tego eksperymentu z Włocławkiem, który mam zamiar zrobić. Widziałam zdjęcia Włocławka "smutnego i beznadziejnego" tu w serwisie, zresztą taką opinię miasto posiada, więc coś w tym na pewno jest. Czy uda mi się pokazać jego zupełnie inną stronę? I wcale nie zamierzam szukać ujęć "pocztówkowych", tylko różnych rzeczy, które mi się tam spodobają i dzięki którym będę mogła pokazać swoje zdjęcia ludziom z komentarzem - jedźcie tam, to nieprawda, że jest tam brzydko :)


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 22 Mar 2010, 10:30 
Awatar użytkownika

Postów: 278
Offline
Joanna Siegel napisał(a):
Fotografia (przynajmniej taka "krajoznawcza") moim zdaniem jest najbardziej obiektywnym narzędziem utrwalania obrazu otoczenia


No właśnie, jadę patrzę, pstrykam i pokazuję jak tam jest. Skoro widzi Pani
Joanna Siegel napisał(a):
zdjęcia Włocławka "smutnego i beznadziejnego" to widocznie tak tam było. I albo kombinujemy - aby namalować albo opisać coś nieistniejącego na tyle sugestywnie, że nikt się nawet nie zorientuje, że to bujda na resorach ;), lub - Fotografując możemy jedynie starać skierować uwagę odbiorcy na coś konkretnego...

To ja już nic nie rozumiem. Jak tu pokazać zupełnie inną stronę? Czyli jednak manipulować rzeczywistością, czy rzeczywistość jest zależna od moich chęci i zdolności pokazywania tego co mi się chce pokazać?


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 22 Mar 2010, 11:13 
Awatar użytkownika

Postów: 838
Offline
andrzejb98 napisał(a):
No właśnie, jadę patrzę, pstrykam i pokazuję jak tam jest. Skoro widzi Panie - zdjęcia Włocławka "smutnego i beznadziejnego" to widocznie tak tam było.


Z pewnością tam tak było, skoro dało się takie zdjęcie wykonać :) I dodam, że zdjęcie bardzo udane, skoro my, odbiorcy, ten smutek czujemy!

andrzejb98 napisał(a):
Czyli jednak manipulować rzeczywistością, czy rzeczywistość jest zależna od moich chęci i zdolności pokazywania tego co mi się chce pokazać?


Rzeczywistość może nie, ale jej obraz utrwalony na obrazku - tak! Co by było, gdybym tam stała obok Pana, odwróciła się w przeciwnym kierunku i zrobiła zdjęcie czemuś innemu, wesołemu? Czy to nie byłaby tak samo ważna prawda o tym miejscu?

Moim celem jest zazwyczaj utrwalenie na swoich zdjęciach rzeczy, które wydały mi się piękne i interesujące, tak jak to ujął dobrze Szymon, "swoich zachwytów" :)


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 24 Mar 2010, 00:57 
Awatar użytkownika

Postów: 152
Offline
Ha! Pytanie doskonałe:) Dla mnie fotografia jest pamięcią. A temu odkryciu towarzyszy takie wspomnienie. Pewnego dnia zatrzymałam się przed starym krzyżem, krzyżem który chyli się ku upadkowi, krzyżem o który nikt już nie dba, krzyżem który cudem trzyma się pionu ... i w końcu przed krzyżem, który mijałam dzień w dzień całe lata a któremu nie poświęciłam ani myśli. I pomyślałam wówczas, któregoś dnia go nie będzie. Nikt nie będzie o nim pamiętał. Nie ma, jakby nie był ważny. I ja zapomnę. I od tego dnia fotografia stałą się dla mnie ratowaniem wspomnień. Mam słabość do rzeczy smutnych, brzydkich, odepchniętych i funkcjonujących na marginesie - lubię je fotografować.
Fotografia to kolekcja wrażeń. Każdej wyprawie fotograficznej towarzyszy wór wrażeń, emocji, przygód. Nic się nie dzieje w sterylnym studio. Są ludzie, są zatrzymywane nastroje.
No i w końcu ...Fotografia to też odkrywanie piękna w tym co pozornie brzydkie. Trzeba się zatrzymać, trzeba popatrzeć, trzeba pomyśleć, trzeba kochać. Nie ma rzeczy brzydkich, są rzeczy niezrozumiałe albo niekochane... i to jest celem :)


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 24 Mar 2010, 14:01 
Awatar użytkownika

Postów: 838
Offline
Ratować od zapomnienia? Warto, na pewno. Ja też mam wiele takich zdjęć przedstawiających budynki obecnie już nie istniejące.

Marta Jóźwiak napisał(a):
Mam słabość do rzeczy smutnych, brzydkich, odepchniętych i funkcjonujących na marginesie - lubię je fotografować.

Widać, że nie tylko Ty, ma to swój niepowtarzalny klimat :) Tylko że ja się trochę obawiam takiej apoteozy polskiego smutku, brudu, brzydoty... Chciałabym widzieć Polskę ładną, czystą, przyjazną...

I ciekawe jakie taka postawa ma konsekwencje dla takiego portalu jak polskiekrajobrazy.pl :) Nasze zdjęcia z Polski kreują jakiś jej obraz, który wystawiamy na widok publiczny, na widok całego świata :) I potem nie należy się dziwić, że w jakiejś daleko stąd utworzonej encyklopedii pod hasłem "Polska" pojawiają się tylko pola, krowy i rozwalone chałupy (krążył kiedyś po sieci taki wcale nie żartobliwy link).


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 24 Mar 2010, 21:26 
Awatar użytkownika

Postów: 278
Offline
Marta Jóźwiak napisał(a):
Fotografia to kolekcja wrażeń. Każdej wyprawie fotograficznej towarzyszy wór wrażeń, emocji, przygód. Nic się nie dzieje w sterylnym studio. Są ludzie, są zatrzymywane nastroje.
No i w końcu ...Fotografia to też odkrywanie piękna w tym co pozornie brzydkie. Trzeba się zatrzymać, trzeba popatrzeć, trzeba pomyśleć, trzeba kochać. Nie ma rzeczy brzydkich, są rzeczy niezrozumiałe albo niekochane... i to jest celem :)


Tak to jest sedno naszych zachowań, myślę, że nie tylko fotograficznych.Trzeba się zatrzymać, trzeba popatrzeć, trzeba pomyśleć, trzeba kochać. - proste ale przepiękne. I nic nie poradzimy, że wielu widzi w nas tylko pola, krowy i rozwalone chałupy. Trzeba być wrażliwym i otwartym, no i mieć chęć poznania duszy człowieka.
Pani Marto, doskonałe podsumowanie tej dyskusji. Powiedziała Pani wszystko i to jeszcze jak!


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 24 Mar 2010, 21:54 
Awatar użytkownika

Postów: 838
Offline
andrzejb98 napisał(a):
wielu widzi w nas tylko pola, krowy i rozwalone chałupy. Trzeba być wrażliwym i otwartym, no i mieć chęć poznania duszy człowieka.


Widzą to, co im pokażemy :)

Nie do końca rozumiem, co miał Pan na myśli pisząc "w nas"? I co chęć poznania duszy człowieka ma wspólnego z tym tematem?
Bo ja cały czas mam na myśli treść wykonywanych zdjęć. I pytam o to, jaką Polskę zauważamy, uznajemy za interesującą i utrwalamy na swoich fotografiach.


Góra
  
   

Napisz nowy temat Odpowiedz

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)

 [ 21 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkich postów: 8567 | Wszystkich tematów: 530 | Wszystkich użytkowników: 2412



cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group