Zaloguj się | Zarejestruj się
 Obecny czas: 19 Kwi 2019, 00:49
Użytkownicy *Szukaj Posty bez odpowiedzi Zobacz aktywne tematy

 [ 13 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)

    

Człowiek w obiektywie

Napisz nowy temat Odpowiedz   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 28 Mar 2010, 19:00 
Awatar użytkownika

Postów: 152
Offline
Pytanie krótkie - czy gdy w zasięgu Waszych obiektywów znajdzie się człowiek ... i nie sposób go ominąć, bo stanowi on treść fotografii, to pytacie się fotografowanego o zgodę na zrobienie zdjęcia? W zasadzie to pytanie o etykę :). Mi zdarzyło się nie raz zrezygnować ze zrobienia zdjęcia, bo czułam zbyt duży dyskomfort. Inaczej jest gdy np: fotografuje się jakąś tłumną imprezę i ludzie są przygotowani na to, że stają się własnością fotografów ... a też inaczej, gdy fotografuje się np: bezdomnego na ulicy. Jakie są wasze odczucia?


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 28 Mar 2010, 19:39 

Postów: 290
Offline
Jeśli mam ochotę na "kogoś" z reguły pytam, a częściej pokazuję na aparat i gestem,bez słowa pokazuję o co mi chodzi. Skutkuje!


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 28 Mar 2010, 20:20 
Awatar użytkownika

Postów: 838
Offline
Zanim zapytasz... ten moment, który chcesz uwiecznić umknie. Dlatego jeśli fotografuję ludzi, to raczej z daleka, z ukrycia i staram się, żeby nie było to nachalne "twarzą w twarz".


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 28 Mar 2010, 23:03 
Awatar użytkownika

Postów: 278
Offline
Nie pytam, nie uzgadniam niczego. Bardzo lubię reakcję "po". zwykle mijają mnie nie pytając czy byli tematem fotografii.Czekam na jakąś reakcję, na krótką rozmowę, na kontakt. Często ma to miejsce - czasami idę dalej - szukam ludzi1


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 29 Kwi 2010, 20:27 
Awatar użytkownika

Postów: 152
Offline
Faktycznie, uśmiechem można wiele "załatwić". Jeśli portret ma być do szuflady to mały problem, gorzej jeśli gdzieś się zdjęcie publikuje ... nie trzeba mieć akceptu, jeśli na zdjęciu jest więcej niż 8 osób, stanowią wówczas "element krajobrazu". Ale jeśli jest ich mniej to wypadłoby mieć już zgodę. Cóż, nie wszystko da radę zamknąć w formalnych ramach, raczej to kwestia wrażliwości na indywidualny przypadek.
;)


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 30 Kwi 2010, 00:07 
Awatar użytkownika

Postów: 809
Offline
Hmmm... ja nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Każdorazowo przy fotografowaniu ludzi reaguję dość spontanicznie tzn. albo się pytam albo robię zdjęcia z ukrycia. Przyznam się, że druga metoda jest mi bliższa. Fotografując "jawnie" mam czasem wrażenie, że wszystko psuję, mieszam się w coś bardzo osobistego innych ludzi. Dlatego m.in. jeżdżąc przez lata na różnego rodzaju święta ludowe i nie posiadając zbyt zaawansowanego otycznie sprzętu po prostu rezygnowałem z fotografii zadowalając się jedynie samymi emocjami. No a teraz jest co wspominać :-)...


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 30 Kwi 2010, 00:34 

Postów: 80
Offline
To zależy od sytuacji, "obiektu", tego, co chcę osiągnąć. Robię zdjęcia z ukrycia, niekiedy z oddali gestem pokazuję, że chciałabym kogoś sfotografować, a innym razem proszę, aby mi zapozowano (albo też "model" sam to, w przypływie dobrego humoru, czyni). Rzadko się zdarzało, choć zdarzało, aby któraś z tych metod zawiodła:) Każdą z sytuacji wspominam z uśmiechem, również te, kiedy zostałam zrugana:)


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 30 Kwi 2010, 19:27 
Awatar użytkownika

Postów: 152
Offline
W ślad za czyimiś słowami: jeśli uważasz, ze twoje zdjęcie jest niewystarczająco dobre, to znaczy że nie byłeś wystarczająco blisko :-) Daleko, z ukrycia to jest jakiś sposób, ale często niestety właśnie kosztem jakości zdjęcia. A zbyt blisko, to kosztem autentyczności. "Obiekt" jest skrępowany, sytuacja dzika, chociaż właściwie jest szansa że się zainteresowany z obiektywem oswoi i o nim zapomni. Ja osobiście jeszcze nikogo nie prosiłam o pozowanie (no chyba, że to ktoś się upraszał o sesję portretową) ... ale chyba warto przełamać w sobie tę nieśmiałość i strach przed zruganiem. Z reguły staram się fotografować dyskretnie, ale nawet jeśli nikt nie widzi i nie wie, to i tak czuje się jak złodziej ludzkiej twarzy ;-)


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 07 Lip 2011, 18:17 

Postów: 15
Offline
Ja nie publikuję zdjęć z osobami, których nie spytałam o to, czy mogę zrobić zdjęcie, a pytać nie pytam, aż tak mi na tym nie zależy. Sama nie chciałabym znaleźć swojego zdjęcia w necie.


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 17 Sie 2011, 15:26 
Awatar użytkownika

Postów: 225
Offline
Jeżdżąc po bardziej egzotycznych krajach trzeba mieć w kieszeni garść jedno dolarówek, bo bez tego nie przystoi fotografować osoby. Gdyby u nas był taki obyczaj to by trzeba było nosić chyba książeczkę czekową ;)
W każdym razie teraz moim podstawowym szkiełkiem jest nikor 35 1,8 i tym razem muszę stanąć oko w oko z ludźmi. Na imprezach bez problemu to robię, a przy fotografii ulicznej staram się nie mieć obiektywu skierowanego wprost na daną osobę lub robię foto z biodra.


Góra
  
   

Napisz nowy temat Odpowiedz

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)

 [ 13 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkich postów: 8532 | Wszystkich tematów: 528 | Wszystkich użytkowników: 2393



cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group