Zaloguj się | Zarejestruj się
 Obecny czas: 24 Lis 2020, 05:49
Użytkownicy *Szukaj Posty bez odpowiedzi Zobacz aktywne tematy

 [ 77 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)

    

Co tam nowego u "kreta"

Napisz nowy temat Odpowiedz   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 15 Lis 2010, 15:22 
Awatar użytkownika

Postów: 130
Offline
Andrzeju, Twój, podkreślam, świetny reportaż odczytałem właśnie tak, jak chyba sobie tego życzysz. Oczywiście wiem o tym, że masz ugruntowane poglądy polityczne, jesteś przywiązany do swojego światopoglądu i znając Twoją aktywność na portalu, sądzę, że wiem po której stronie byś najchętniej stanął. Jednak oglądając Twoje zdjęcia byłem przekonany, że obserwuję demonstracje i kontrmanifestacje oczami bezstronnego obserwatora. I dlatego uważam, że świetnie poradziłeś sobie z tematem. Oczywiście, znajdą się jacyś specjaliści, którzy analizując Twoje zdjęcia na wszelkie możliwe sposoby bezbłędnie oceniliby Twoje intencje, preferencje i tak dalej. Mnie chodzi o to, że jako reporter zostawiłeś odbiorcy dość miejsca na jego własne interpretacje.

Ja widzę tu jad wylewający się z monitora. Dodam: po obu stronach barykady. Ktoś inny dojrzy w Twoich zdjęciach zdeterminowanych młodych ludzi walczących z neofaszystami, a ktoś jeszcze inny prawdziwych patriotów nękanych przez zadymiarzy.

Według mnie nie ukierunkowałeś swojego reportażu tak, aby wzbudzić u oglądającego określone, oczekiwane przez Ciebie reakcje, a przecież mogłeś tak zrobić. I na tym, moim zdaniem, polega dowcip. To świadczy o dobrze wykonanej robocie.

Dodam jeszcze, że temat który poruszyłeś jest bardzo śliski, jednak uważam, iż dobrze się stało, że to zrobiłeś. Tak jak napisałeś: pokazałeś tylko (i aż!) kawałek Polski w pewnym momencie ważnym dla wielu Polaków. Tak samo, jak wtedy gdy Ty i część innych "Krajobrazowiczów" rzuciła się z aparatami na Krakowskie Przedmieście, aby uwiecznić to co działo się po 10 kwietnia. Pozwolę sobie tu też wspomnieć i polecić inne świetne reportaże, jak na przykład zdjęcia Agnieszki Baranowskiej ze spotkania zwolenników Jarosława Kaczyńskiego pod Pałacem Prezydenckim, albo fotografie darkbulla z protestu stoczniowców.


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 15 Lis 2010, 22:13 
Awatar użytkownika

Postów: 278
Offline
Skoro tak piszesz Maćku to niech tak będzie. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 17 Lis 2010, 00:29 
Awatar użytkownika

Postów: 278
Offline
Minęło już kilka dni i od Święta Niepodległości, a tu nadal wokół mnie kłębią się rozważania o patriotyzmie. Wydaje mi się, że coraz ostrzej widać polaryzację postaw, tak w mediach jak i wśród nas. Skoro tak to wróćmy do myśli jednego Pana: 8-)

Pan Cogito o postawie wyprostowanej
1
W Utyce
obywatele
nie chcą się bronić

w mieście wybuchła epidemia
instynktu samozachowawczego

świątynię wolności
zamieniono na pchli targ

senat obraduje nad tym
jak nie być senatem

obywatele
nie chcą się bronić
uczęszczają na przyspieszone kursy
padania na kolana

biernie czekają na wroga
piszą wiernopoddańcze mowy
zakopują złoto

szyją nowe sztandary
niewinnie białe
uczą dzieci kłamać

otworzyli bramy
przez które wchodzi teraz
kolumna piasku

poza tym jak zwykle
handel i kopulacja

2

Pan Cogito
chciałby stanąć
na wysokości sytuacji

to znaczy
spojrzeć losowi
prosto w oczy

jak Katon Młodszy
patrz Żywoty

nie ma jednak
miecza
ani okazji
żeby wysłać rodzinę za morze

czeka zatem jak inni
chodzi po bezsennym pokoju

wbrew radom stoików
chciałby mieć ciało z diamentu
i skrzydła

patrzy przez okno
jak słońce Republiki
ma się ku zachodowi

pozostało mu niewiele
właściwie tylko
wybór pozycji
w której chce umrzeć
wybór gestu
wybór ostatniego słowa

dlatego nie kładzie się
do łóżka
aby uniknąć
uduszenia we śnie

chciałby do końca
stać na wysokości sytuacji

los patrzy mu w oczy
w miejsce gdzie była
jego głowa


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 17 Lis 2010, 14:06 
Awatar użytkownika

Postów: 278
Offline
Ryszard napisał: Dla mnie o wiele bardziej cenniejsze, a przez to i pożądane są osobiste refleksje, indywidualne przemyślenia, subiektywny zapis stanu świadomości, własna a przez to oryginalna, nie skażona twórczość autorów ! Lubomierz z całą pewnością wart jest takiego właśnie potraktowania, takiego akurat spojrzenia. Andrzej Bagiński proponuje refleksje nad literackim wizerunkiem krajobrazu, sugeruje polemikę z poetyckim tekstem. Odzew i reakcja jest jednak, przynajmniej na razie, mówiąć oględnie - bardziej niż skromna. Zamiast rozpisanego na głosy dialogu obserwuję rachityczny monolog. Poetycki co prawda, ale jednak wyszeptany tylko. Smutne to jak szary dzień,który budzi się akurat za oknem

Uważam, że to dobry początek. Pisanie chyba nie jest prostą rzeczą. Uczymy się kontaktu na portalu. Oczekujemy odzewu. Pewnie on jest tylko nie koniecznie w danym momencie widać reakcję. Bardzo wartościowe są Twoje Rychu opisy pod zdjęciami i już wielu z nas to potwierdzało. Czerpiemy z nich inspirację do naszych podróży i planów zwiedzania. Ciekawią nas Twoje odczucia, często chcemy je skonfrontować z naszymi. Tak też traktuję moje marne wysiłki rozmowy o krajobrazie, twórczości posiłkując się poezją. Często taj jest, że nie potrafię opisać własnymi słowami ani tego co widzę i co odczuwam w tym czy innym miejscu. Na pewno potrafią to robić poeci - sięgam zatem po ich pomoc. Co do reakcji na portalu to pewnie, że możliwy jest lepszy oddźwięk. Na ten czas włącz się kilka osób, które poruszy /chyba mocno/ taki czy inny wątek. Mam nadzieje, że z upływem czasu, gdy poznamy się bliżej, ta nasza rozmowa stanie się swobodniejsza i prowadzona będzie w wielkim kręgu Krajobrazowiczów :roll: Jak poczujemy chęć podzielenia się z innymi, przyjaciółmi przecież, tym co robimy, gdzie się wybieramy i jeszcze wieloma, pewnie nieważnymi w naszej opinii sprawami, to będzie tu ruch myśli jak w ulu.


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 19 Lis 2010, 02:31 
Awatar użytkownika

Postów: 90
Offline
Zacytowana tu recenzja kretowiska skłania mnie do przywołania żarciku, który w przeszłości krążył na temat pewnego znanego polityka. Mówiono o nim, że jak stoi na schodach, to nie wiadomo nigdy, czy wchodzi, czy schodzi... Tak też i ja nie potrafię, mimo ukończenia trzech klas podstawówki i kursu czytania ze zrozumieniem, zinterpretować odpowiednio,czyli zgodnie z intencją autora, słów "bardziej niż skromna reakcja" oraz "rachityczny, wyszeptany monolog". Co do reakcji - nie wiem, mianowicie, czy chodzi o ilość interlokutorów w rozmowie, jakość wypowiedzi, liczbę wejść na strony rozmów ... Kryteria oceny nie zostały uściślone.
A może chodzi o osobistą skromność osób biorących udział w dialogu, o nieprzekrzykiwanie sie argumentami i wyrażanymi myślami.... Jeśli jakiś głos pozostaje bez odpowiedzi, to raczej dlatego, ze jest ona zbyt trudna.... Cóż można dodać do Brewiarza herbertowego.... Można stanąć przy nim i odprawić osobiste rekolekcje - tak sadzę. Dyskutowanie z poezją tak wysokiej jakości jest wyzwaniem. Odbiór poezji - rzecz intymna. Wymaga często "bycia nagim". Tutaj oznaczałoby obnażenie sie publiczne.......
Rozmowa nie ma wytycznych tematycznych (coś tam kiedyś napisałam o łódce, co się kołysze). Tak sobie, powolutku budujemy tę dziwną i zaskakującą nas samych konstrukcję ku radości wzajemnej i w celach poznawczych. Czy jest to monolog ? - jednak nie.... Chyba, że potraktujemy w ten sposób myśli Pana Cogito wystające poziomem ponad nasze własne, jak pruszkowski komin nad Równinę Błońską . Że są tak wspaniałe - pozostają samotne. Ale zbiory wierszy bez wtrętów są w księgarniach, a tu jest jednak rodzaj stolika z lampką wina.
Nie - monolog, bowiem włączają się weń nawet daleko-postronni obserwatorzy.
Czy rachityczny? - sprawa subiektywnej oceny i tyle. Trzeba jednak powiedzieć wyraźnie, czyje słowa uważa sie za rachityczne - Andrzeja, moje, może Elżbiety, może innych odwiedzających, a może.....autorów przywołanej poezji....
Czy wyszeptany? - ściszam głos wyłącznie wtedy, kiedy wymagają tego okoliczności, np dla wpisania sie w nastrój chwili. Poza tym swoje myśli artykułuję pełnym głosem i biorę za słowa odpowiedzialność. Baczę też pilnie, by te wypowiadane w domu, w listach do przyjaciela, na imieninach kolegi i na szerokim forum były tożsame.
O cytowanej ocenie naszych wysiłków w całości powiem tyle: podobno, podobno wśród widzów masowych imprez , tych siedzących na trybunach, zawsze znajdują sie liczni / nieliczni, którzy są święcie przekonani, że gdyby nie ich tam, pod dachem hali osobista i jednostkowa obecność - widowisko nie miałoby żadnego sensu. A nawet, prawdopodobnie, wcale by się nie odbyło....
Obserwator nie poczuje na czole kropli potu, nie utrudzi się, nie popełni błędów, nie będzie zbawiony, potępiony ani przyprószony. Nie poniesie żadnych konsekwencji. Ale....nie zazna też smaku i radości gry.....
Dodam także, że recenzent był przeze mnie jakiś czas temu zapraszany do rozmowy tutaj...

"Wielkie wartości wykuwa sie w ciszy" - słowa Kardynała Stefana Wyszyńskiego.....
Każdy, mam nadzieję, chciałby, aby jego praca przedstawiała jakąś wartość. Wkłada w nią serce, wysiłek, maksymalne staranie.... Czy dochodzi do "wartości wielkiej" - rzecz indywidualnego osądu. Ale, kiedy nie wiadomo, jak osiągnąć taki dalekosiężny cel i wysoki poziom - może dobrze jest zacząć od .....ciszy i być sobie na marginesie, w cieniu.
Niech światła reflektorów oświetlają jedynie tych, co już owe wyżyny zdobyli. My tu pozostajemy ciągle na zielonym dnie doliny.
.
A jeszcze i takie wolne skojarzenie - kiedy zawalają sie siedliska posadowione na piasku, na skale, czasem człek próbuje w ślepocie swej wiecznej, zbudować coś, zaczynając od dymu z komina....Ten rozpływa się w szarym powietrzu bezszelestnie....


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 19 Lis 2010, 15:24 
Awatar użytkownika

Postów: 278
Offline
Ania chyba już wiem o co chodzi.

Prawa tej sceny są twarde

Premiera za premierą
Pomysłów nie zabraknie
Publiczność zna ich wszystkie sztuczki
A jednak cudów łaknie

Po każdej plajcie antrakt
A po nim znów premiera
I jeszcze większa plajta
A teatr nie umiera

Siedzę na twardym krześle
w największym świata teatrze
Patrzę i oczom nie wierzę
Nie wierzę, ale patrzę

A obok mnie w milczącym tłumie
w cieniu tej wielkiej sceny
Artyści cisi i prawdziwi
Artyści niespełnieni

Nie zagram w tym teatrze
Nie przyjmę żadnej roli.
A serce, a co z sercem
A niech tam sobie boli

I każdy nowy sezon
Niech będzie jak pokuta
Stąd przecież wyjść nie można
Więc siedzę jak przykuta

Do tego właśnie miejsca
W największym świata teatrze.
Patrzę i oczom nie wierzę
Nie wierzę, ale patrzę
Pode mną smutna ziemia
Nade mną nieba kurtyna
Więc czekam aż Reżyser Niebieski
Ogłosi wielki finał.

Nie wierzę, ale patrzę

Wiesz gdzie to znalazłem? U Agnieszki http://igusza.blogspot.com/2010_11_01_archive.html
Moim zdaniem niesamowita ta Agnieszka. Poezja i obraz - doskonale zrobione i to codziennie. Jestem pod wielkim wrażeniem Autorki.


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 26 Lis 2010, 01:12 
Awatar użytkownika

Postów: 278
Offline
Na zakończenie:

Ornamentatorzy


Pochwaleni niech będą ornamentatorzy

ozdabiacze i sztukatorzy

twórcy aniołków fruwających


i ci także którzy robią wstążki

a na wstążkach napisy krzepiące

(pod wstążkami wiatr od wyschłych rzek)


a także skrzypkowie i fleciści

którzy dbają aby ton był czysty

oni strzegą arii Bacha na strunie G


no i ma się rozumieć poeci

bowiem stają w obronie dzieci

mówią uśmiech dłonie i oczy


oni mają rację nie jest sprawą sztuki

prawdy szukać to są rzeczy nauki

sztukatorzy czuwają nad ciepłem serca


żeby była nad bramą mozaika

gołąb gałąź albo słońce w kwiatach

(ktoś za bramą ciągnie symbole za sznurek)


są już takie słowa kolory i rytmy

co się śmieją i płaczą jak żywe

sztukatorzy przechowują te słowa


że się pędzi przy tym ciemne młyny

my się o to sztukatorzy nie martwimy

my jesteśmy partią życia i radości


na ulicy radosnych pochodów

szary mur więzienny w oczy kłuje

brzydka plama w krajobrazie idealnym


sztukatorów co najlepszych wezwali

całą noc sztukatorzy malowali

nawet plecy tych co siedzą z tamtej strony

na różowo


Góra
  
   

Napisz nowy temat Odpowiedz

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)

 [ 77 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Wszystkich postów: 8641 | Wszystkich tematów: 579 | Wszystkich użytkowników: 2506



cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group