Zaloguj się | Zarejestruj się
 Obecny czas: 22 Wrz 2019, 04:13
Użytkownicy *Szukaj Posty bez odpowiedzi Zobacz aktywne tematy

 [ 33 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)

    

Polskie schroniska górskie - jakie są Wasze typy, sentymenty

Napisz nowy temat Odpowiedz   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 18 Lut 2010, 13:14 
Awatar użytkownika

Postów: 809
Offline
Ciekawym Waszych opinii na temat polskich schronisk. Nic wszak nie zastąpi włóczęgi od jednego do drugiego bez specjalnego celu i zobowiązań. Jeśli chodzi o mnie to cała moja pasja podróżnicza narodziła się właśnie podczas takich wędrówek. Do dzisiaj schroniska górskie uważam za coś szczególnego. Na początek parę dobrych słów o Turbaczu, który mimo, że jest bezsprzecznie molochem, jest także jednym z najbardziej klimatycznych schronisk w polskich górach. Piękne widoki z okien, ogromna sala jadalna ze świetnym pogłosem (nieocenione przy grze na gitarze) oraz fenomenalne położenie to atuty tego miejsca. Poza tym wielki plus dla Gorczańskiego Parku Narodowego za szlaki rowerowe i w ogóle przychylność dla tego rodzaju turystyki.


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 18 Lut 2010, 17:53 

Postów: 1
Offline
No to ja głosuję generalnie za bacówkami. Absolutnie wszystkie mają niepowtarzalny klimat. Szkoda, że ta idea umarła śmiercią naturalną, bo w paru miejscach aż się prosi o taką chatkę. Jeśli miałbym wskazać lidera wśród bacówek miałbym duży problem. Z bólem serca stawiam na Rycerzową, a zaraz potem Jaworzec. Choć nie jestem pewien tej kolejności. Wszystkie są niepowtarzalne i już.


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 18 Lut 2010, 18:33 
Awatar użytkownika

Postów: 809
Offline
To fakt, bacówki są bezkonkurencyjne. Miałem okazję w ostatnim roku nocować na Rycerzowej i jeść na Maciejowej. W obu przypadkach był to środek zimy, poza sezonem, a więc wiało kompletną pustką. Na Rycerzowej, oprócz mnie, było jeszcze wówczas dwóch turystów oraz pełniący dyżur stażysta. Brak światła, rozpalony kominek i huraganowy wiatr na zewnątrz nie mogły skończyć się niczym innym, jak rozmowami do samego świtu :-)


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 20 Lut 2010, 16:29 
Awatar użytkownika

Postów: 1117
Offline
Wszystko zaczęło się od Turbacza ! Ale dla mnie najważniejsze ze schronisk to Chochołowska, klimat Pięciu Stawów i unikatowa, absolutnie niezwykła dolina Roztoki. Najmilsze wspomnienia i oooooooooooooooogromny sentyment to jednak Magura Małastowska, gdy gazdowała tam Aniela Gąsienica ! I jeszcze schron Ostrowskich w Wetlinie i cudo, cudo miejsca w stanicy WOP-u w Ustrzykach Górnych. Potem zaś przytuliska w Sudetach. Śnieżnik Kłodzki, Andrzejówka, Maria Śnieżna, Szwajcarka, Łabski Szczyt, Szrenica. Przyznam się - minęły lata, więc sprawa przedawniona i nikt mnie za nic teraz nie pociągnie - iż najcudowniejsze były biwaki na dzika, pod płótnem na całej długości południowej granicy. Wszędzie, w każdej grupie, w każdym paśmie, o każdej porze roku. Żal ściska, że to już minęło....


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 20 Lut 2010, 16:35 
Awatar użytkownika

Postów: 838
Offline
Jedyne schronisko w gorach, ktore pamiętam i darzę sentymentem, i to z zamierzchłych licealnych czasów to Trzy Korony w Pieninach, gdzie kiedyś mieszkałam kilka tygodni z okazji pilnowania Pienińskiego Parku Narodowego jako młodociany strażnik ochrony przyrody. Słabo wypadam na Waszym tle ;)


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 20 Lut 2010, 21:08 
Awatar użytkownika

Postów: 809
Offline
Z Tatr to ja największy sentyment mam do schroniska na Ornaku. To była zwykle nasza główna baza wypadowa w zimowe Tatry Zachodnie. Schodziliśmy do tego schroniska raz na 3-4 dni, żeby się ogrzać, porządnie zjeść i przenocować w przyzwoitych warunkach. Mieliśmy nawet swoje stałe miejsce - taki pokoik w piwnicy z małym okienkiem, który wynajmowano nam za pół darmo i zawsze był wolny.


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 21 Kwi 2010, 23:40 
Awatar użytkownika

Postów: 4
Offline
Moje ulubione schronisko to schronisko na Przegibku w Beskidzie Żywieckim. Bardzo fajny klimat ma też bacówka na Rycerzowej. Z tatrzańskich schronisk to znam na razie jedynie schronisko w Dolinie Pięciu Stawów i bardzo lubię jego klimat.


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 24 Kwi 2010, 12:14 
Awatar użytkownika

Postów: 152
Offline
Nie mam ulubionego schroniska, ale w Chatce Górzystów na Hali Izerskiej jadłam najlepsze w życiu naleśniki :):):)


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 25 Kwi 2010, 01:24 
Awatar użytkownika

Postów: 809
Offline
Góry Izerskie to dla mnie wielka zagadka. Nigdy się nawet do nich nie zbliżyłem. Trochę podziwiałem z Karkonoszy. Kiedyś były synonimem klęski ekologicznej, dziś podobno odzyskują dawny blask. Warto?


Góra
  
   
Autor postu
Treść wiadomościPostWysłany: 25 Kwi 2010, 13:40 
Awatar użytkownika

Postów: 152
Offline
Jasne, że warto :) Prawda, Izery kojarzą się głównie z ekologiczną dewastacją ale nie zauważyłam, może dlatego, że byłam zimą i wszystko było pokryte śniegiem :) Uroczy jest Świerardów Zdrój, i póki co jego uroki doceniają bardziej Niemcy niż Polacy. O samej Hali Izerskiej się mówi, ze przypomina pustkowia Norwegii.


Góra
  
   

Napisz nowy temat Odpowiedz

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)

 [ 33 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkich postów: 8568 | Wszystkich tematów: 530 | Wszystkich użytkowników: 2413



cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group